szczęśliwi czasu nie liczą

Do tej pory przynajmniej nie liczyli. Aż tak. Od teraz dom chodzi wg nowego Piotrkowego zegarka. Jak duża gruba wskazówka na 12 to obiad, jak na 6 to zabawa, jak znowu na 12 to prysznic, jak znowu na 6… itd. Ile czasu zajmie nam utrata cierpliwości? Piotrek na pewno nam to zmierzy.

tuż tuż

15 dni roboczych zostało do macierzyńskiego. Potem już wielkie odliczanie do wielkiego dnia. Położna powiedziała, że już czas spakować torbę do szpitala. Chyba pomalutku ogarnia mnie niepokój.

suszarki i zombie

Od lat Piotruś bał się suszarek do rąk w toaletach publicznych. Jak ręką odjął mu przeszło dzisiaj na lotnisku i miał wielką frajdę susząc sobie ręce. Po czym stwierdził:

Piotrek: – ‘Ja już się suszarek nie boję… i zombie też nie!’

szkoła

Piotruś dostał się do szkoły, która była naszym faworytem! Sam uczniak też zadowolony, bo tam już ma kolegę i prawdopodobnie jego najlepsza koleżanka też tam pójdzie! Kamień z serca.

czas leci…

Zostały nam już tylko dwa miesiące do terminu. Dom wciąż w rozsypce, łóżeczko rozwalone w garażu, kołyski wciąż brak.. dobrze że przynajmniej ciuchy już wyprane. Oj żeby tylko nam się nikt na świat za szybko nie pchał…

Następna Strona →